Polska stawia na dual use. Co fala inwestycji w obronność oznacza dla software house'ów
Rosnące budżety obronne, nowe zakłady produkcyjne i programy dla technologii podwójnego zastosowania. Gdzie w tym wszystkim jest miejsce dla firm software'owych?
Wydatki obronne Polski należą do najwyższych w NATO w relacji do PKB. Za tymi pieniędzmi idzie coś, co dla branży IT jest ważniejsze niż same kontrakty zbrojeniowe: rosnące zapotrzebowanie na oprogramowanie.
Wojsko kupuje coraz więcej software’u
Nowoczesne systemy uzbrojenia to w dużej mierze software: systemy dowodzenia, analiza danych z dronów i satelitów, symulatory szkoleniowe, cyberbezpieczeństwo. Firmy, które dziś robią produkty cywilne w tych obszarach, są naturalnymi kandydatami do wejścia w sektor obronny.
Dlaczego dual use to najlepsza furtka
Wejście w klasyczne kontrakty zbrojeniowe od zera jest trudne: długie procedury, wymogi koncesyjne, świadectwa bezpieczeństwa. Ścieżka dual use jest łagodniejsza. Firma rozwija produkt na rynek cywilny, a równolegle buduje kompetencje i relacje potrzebne w sektorze obronnym. W momencie, gdy pojawia się szansa na kontrakt, formalności nie zaczyna się od zera.
Co warto obserwować
Trzy rzeczy będą w najbliższych miesiącach kształtować ten rynek: tempo wydatkowania środków europejskich na obronność, kolejne konkursy dla technologii dual use oraz to, jak duzi gracze przemysłu obronnego otwierają się na współpracę z mniejszymi firmami technologicznymi. O każdej z nich będę pisać na bieżąco.